Sylwetki

Katarzyna Agnieszka Bystra

Katarzyna Agnieszka Bystra

Przemysław Leśniewicz
Prześwit 1(5)/2004

Katarzyna Agnieszka BystraKatarzyna Agnieszka Bystra, urodziła się 20 kwietnia 1971 roku w Częstochowie jako córka Elżbiety i Mariana. Najstarsza siostra Jarosława i Joanny. Wychowywała się w rodzinie nauczycielskiej. Mama uczyła fizyki, a Ojciec wychowania fizycznego. Z jednej strony umysł ścisły, z drugiej zaś prawdziwy hart ciała i duszy.
W 1990 roku Katarzyna kończy Liceum Ogólnokształcące im. Henryka Sienkiewicza w Częstochowie. Tytuł magistra uzyskuje w roku 1995 z matematyki na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie.
Katarzyna Agnieszka Bystra jest niewątpliwie jedną z najwybitniejszych postaci świata osób niepełnosprawnych i potrzebujących pomocy w Polsce. Bezwarunkowo poświęca ona swoje całe życie dla człowieka słabego i ubogiego.
Z osobami niepełnosprawnymi i działającym już "Betel" zaznajamia się za przyczyną Duszpasterstwa Akademickiego "Emaus" w Częstochowie. W to środowisko wprowadza ją koleżanka Anna Chojnacka. Katarzyna początkowo uczestniczy w spotkaniach integracyjnych z osobami niepełnosprawnymi ruchowo w duszpasterstwie, a później w wyjazdach wakacyjnych. Prawdziwy przełom i tak zwane wejście z butami rozpoczyna się od Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę wraz z osobami niepełnosprawnymi w roku 1992. Jesienią tegoż roku, będąc na drugim roku studiów, zakłada wraz z Anetą Bogusławą Czerniak z d. Blecharczyk pierwszy dom typu rodzinnego z osobami niepełnosprawnymi. Mieszkają z nimi dwie osoby niepełnosprawne: Teresa Pospieszalska i Adam Czarnecki. Wkrótce Katarzyna zakłada odrębny dom, w którym zamieszkuje z upośledzonymi umysłowo Krzysztofem Szymańskim, Mirosławem Kaczmarkiem, Stanisławem Mygą i legendarnym Tomkiem Kaczmarkiem, jeżdżącym na wózku inwalidzkim. Za przyczyną Katarzyny powstają kolejne małe wspólnoty życia. W 1996 roku przejmuje budynek po byłej szkole we Władysławowie, a w 1997 roku oddaje go do poświęcenia i oficjalnego otwarcia Księdzu Arcybiskupowi Stanisławowi Nowakowi jako Dom Dobrego Pasterza z przeznaczeniem na dom mieszkalny dla niepełnosprawnych sierot społecznych.
Katarzyna Agnieszka Bystra na przestrzeni tych lat założyła szereg wspólnot, których dziś trudno już zliczyć. Połowa ich nie przetrwała czasu. Szereg bowiem takich domów miało charakter czasowy. Dziś jednak trudno oderwać osobę Katarzyny od historii funkcjonujących domów w ramach Federacji Wspólnot Życia, wchodzącej w skład rodziny "Betel". Od 2001 roku Katarzyna Agnieszka Bystra prowadzi Dom Chleba Powszedniego z osobami niepełnosprawnymi w Działoszynie. I znając jej usposobienie, na pewno nie jest to jej ostatni dom, który prowadzi czy zakłada.
Prócz historii domów, Katarzyna Agnieszka Bystra jest założycielem wielu organizacji dobroczynnych i wspólnot z osobami niepełnosprawnymi. W związku z dużym rozwojem "Betel", w roku 1996 organizuje ona i współtworzy do dnia dzisiejszego Radę katolickiego ruchu dobroczynnego "Betel", która czuwa nad prawidłowym wzrostem wszystkich organizacji, grup i wspólnot skupionych w rodzinie "Betel". Prócz tego jest szefem grup skupionych w ramach Federacji Wspólnot Spotkania, a także prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Charytatywnego.
Historia bardzo bogata i dynamiczna. W dniu dzisiejszym szereg zobowiązań i odpowiedzialności. To wszystko dojrzewało jednak powoli. Wzrost i rozwój był trudny i pewnie będzie jeszcze trudniejszy. Tam jednak, gdzie dużo pracy i poświęcenia, tam ogrom piękna. Nie byłoby go, gdyby nie głęboka wiara i zaufanie. To chyba dzięki nim można być zdecydowanym na wszystko. Jej dewizą życiową są słowa zaczerpnięte z Księgi Izajasza, często przez Katarzynę Agnieszkę Bystrą powtarzane: Oto ja, poślij mnie! (Iz 6,8).


Franciszek Kasprzak: Kasię Bystrą poznałem przed 7 laty jako młodziutką wolontariuszkę, przed wyjazdem dzieci i młodzieży niepełnosprawnej na obóz rehabilitacyjno-wypoczynkowy nad morze. Już wtedy zafascynowała mnie swym oddaniem i ofiarnością dla tej młodzieży. Później bliżej poznałem Kasię przy poświęceniu dla osób niepełnosprawnych Domu Dobrego Pasterza we Władysławowie. Jest kochana i szanowana przez wszystkich niesamodzielnych mieszkańców. To oni mówią o Niej "Kochana mamusia". Cieszy się także olbrzymim uznaniem, i nie będzie w tym przesady jak powiem, i miłością ludzi starszych ze "Wspólnoty Młodych Duchem". Osobiście darzę Kasię przeogromną sympatią i bardzo cenię jej delikatność i profesjonalizm.


Andrzej Szczepanik (mieszkaniec domu Betel): Poznałem Kasię 3 lata temu we Władysławowie. Kasia jest kochana. Taka powinna być mama!


Urszula Matysiak: Kasia od początku jest dla mnie jak starsza siostra. Czasem chwali, częściej karci. W związku z tym , że nieco przewyższa mnie wzrostem, często patrzy na mnie z góry słynnym już we wspólnocie spojrzeniem. W kontaktach ze mną przede wszystkim kieruje się niewzruszoną logiką i wieloletnim doświadczeniem, ale zdarza się jej czasem okazać trochę serca, za co jestem wdzięczna. Bywa, że ma czasem kłopoty z pamięcią. Na szczęście nigdy nie zapomina najważniejszych dni w życiu każdego opiekuna w domach "Betel". Jest to bardzo miłe i zadziwiające.


Ks. Jacek Marciniec: Jeśli dzisiaj "Betel" kojarzy się bardziej z Domem niż z instytucją to duża zasługa Kasi; zasługa nie tyle różnorodności podejmowanych obowiązków , ile raczej Jej osobowości. Kto miał okazję poznać Kasię zrozumie. Kilka porównań może dyskusyjnych ale wskazujących obrazowo na Jej znaczącą rolę:
- wzorzec opiekuna niczym platynoirydowy prototyp metra w Sevres pod Paryżem;
- dyspozycyjna i wszechstronna jak wielozadaniowy samolot bojowy F16 najnowszej generacji;
- serdecznie dobra jak każdy lekarz w Leśnej Górze ("Na dobre i na złe").
Ważne jest również, że mimo tylu zalet, Kasia pozostaje Zwyczajnym Człowiekiem, który lubi sernik, dobre kino i róże.

Przekaż nam 1% podatkuFrancesca Lioce wolontariuszka z WłochAudycja Magazyn BetelDom w NiepołomicachWypoczynek we WłoszechDom w RosochaczuDom w Janowie